Reklama. W ostatniej uwodzi długowłosa pani, uwodzi czym się da. Ręczy swoim nazwiskiem skuteczność preparatu antyłupieżowego i obiecuje naprawę szkód, jeśli specyfik nie sprawdzi się. Tak sobie pomyślałam, że gdyby była naprawdę życzliwa, pozyskałaby wiedzę i wymieniła wszystkie środki, które są gotowe na walkę z łupieżem. Widziałabym to tak: kadr pierwszy – pani pojawia się przed ekranem, uśmiecha się i wita; kadr drugi – mówi, że przejmuje się problemem łupieżu i chce nam wszystkim podpowiedzieć, jak go rozwiązać, bądź umniejszyć; kadr trzeci – wymienia preparaty w kolejności abcdefghijklmnoprstuwyz, kadr czwarty – przyznaje się, że ten problem jej nie dotyczy; kadr piąty – dla otuchy i pokrzepienia serc śpiewa jedną ze swoich piosenek. A widz sam podejmuje decyzję czy sięgnąć po Clear, Dandrene, Dove, Head&Shoulders, Loreal, Palmolive albo wybrać się do apteki po leczniczy Nizoral albo jeszcze skorzystać ze sprawdzonych porad babuni i ugotować wywar z tymianku bądź rzeżuchy.